wtorek, 10 stycznia 2012

TNA Genesis 2012 - 8.01.2012


Zgodnie z zapowiedzią Genesis pojawi się tu na blogu, a karta gali zapowiada się całkiem nieźle !

1. Austin Aries (c) defeated Kid Kash, Jesse Sorensen and Zema Ion
Four-Corners Elimination match for the TNA X Division Championship

TNA przyzwyczaiło nas do tego że mecze Dywizji X otwierają gale PPV, tym razem nie było inaczej.

 

Zasiadający wśród publiczności raper Rick Ross chyba niezbyt polubił Zema Ion'a.

 
 

Austin od początku meczu prezentował swoją taktykę, wychodził z ringu by rozgrzać publiczność. Publika z Orlando wielbi Ariesa.

 
 

Opener był dobrym, szybkim oraz technicznym meczem. Uwielbiam takie ponieważ jest na co popatrzeć i nieco się po ekscytować.

 

Aries po pinfallu uzyskał zwycięstwo i wciąż dzierży X-Division Title.

MOJA OCENA: +4/6

2. Devon defeated D'Angelo Dinero
Singles match

Czas na upychacz nr 1. The Pope pojawił się w towarzystwie synów Devona.

 

Niestety, po dobrej walce przyszedł czas na kichę. Mam nadzieję że zakończą tą całą szopkę jak najprędzej. Devon pokonał przeciwnika, a jego synowie wrócili do tatusia. How sweet ..


MOJA OCENA: +2/6

Na zapleczu Velvet Sky zdradziła Stingowi pomysł na to jak powstrzymać Madison Rayne. Steve powiedział J.B. że Hardy sam sprawił że fani znów go uwielbiają.


3. Gunner (with Ric Flair) defeated Rob Van Dam
Singles match

Pierwszy pojawił się Gunner w towarzystwie Rica Flaira, a drugiego na rampie ujrzeliśmy RVD.

 

Walka w zasadzie była mocnym średniakiem, i gdyby nie efektowna końcówka na pewno ocena byłaby niższa. Flair próbował cały czas jakoś pomóc swojemu podopiecznemu lecz głównie na nic to się zdawało. Gunner wykonał na Robie DDT dlatego potrzebna była interwencja lekarzy. 

 
 
 

MOJA OCENA: 3/6

4. Gail Kim (c) defeated Mickie James (with Velvet Sky) by disqualification.
Singles match for the TNA Women's Knockout Championship

Pojedynek nr 4 to starcie kobiet. Nie wypowiem się zbyt dużo na temat tej walki ponieważ głównie to ją przewijałem. Widziałem natomiast końcówkę - powieszona nad ringiem Madison rzuciła kastet, lecz Mickie go przejęła. Sędzia zauważyłem to jednak dlatego wynik to dyskwalifikacja James. 

 
 
 
 
 

MOJA OCENA: -

5. Abyss defeated Bully Ray
Monster's Ball match. If Abyss lost, he would have to rejoin Immortal.

Czas na jedną z moich ulubionych stypulacji - Monster's Ball. Bully Ray był pierwszym zawodnikiem na rampie, po nim zobaczyliśmy Abyssa, gospodarza.

 

Muszę przyznać że nie zawiodłem się na tym meczu, choć początek nieco przynudzał. Abyss jako potwór - nieważne czy dobry czy zły, powinien dobrze odnajdować się w swojej stypulacji. Bubba w swojej karierze posłał niejednego na stolik.

 
 
 
 
 

Bully był bliski wygranej, ale potwór Abyss ostatecznie przypiął oponenta po Black Hole Slam na kolczaste druty. 

MOJA OCENA: -5/6

6. Crimson and Matt Morgan (c) defeated Samoa Joe and Magnus
Tag team match for the TNA World Tag Team Championship

Czas na walki drużynowe. Crimson i Morgan będą bronić swoich pasów przeciwko Joe i Magnusowi.

 

Pojedynek stał na dobrym poziomie, lecz nie byliśmy świadkami niczego co można by było zapamiętać na długi czas.          







 
 
MOJA OCENA: +3/6

Kolejny raz z dobrej strony pokazał się James Storm podczas interwencji z J.B. ! Cowboy założył mu kapelusz, okulary, dał piwo a na końcu dodał swoje słynne: Sorry About You're Damn Luck ! 

 

7.  Kurt Angle defeated James Storm
Singles match

 

Raczej nie zawiodłem się oglądając ten pojedynek, ewentualnie obaj panowie mogli wykonać trochę więcej efektownych akcji. Ale rozumiem skąd ten zabieg, Kurt przygotowuje się do Igrzysk Olimpijski 2012.

 
 
 

MOJA OCENA: -4/6

8. Jeff Hardy defeated Bobby Roode (c) by disqualification.
Singles match for the TNA World Heavyweight Championship

Main Event to jak wiadomo walka o najwyższy pas federacji.

 

Była to solidna walka wieczoru. Hardy wykonał kilka ciekawych akcji (nawet przy pomocy stalowych schodków). Roode zaś zaprezentował swój, znany wszystkim styl. Sędzia ogłosił dyskwalifikacje ponieważ Bobbie go uderzył.

 
 
 
 
 

MOJA OCENA: 4/6

Sumując - oglądając pierwsze PPV ze strony TNA w tym roku w ogóle się nie wynudziłem, choć najlepsza gala ze strony fedki to nie była. Zapamiętany przez fanów zapewne będzie Monster's Ball, X-Div., i być może 2 ostatnie walki Genesis. Ocena jest solidna.

MOJA OCENA: 4/6

niedziela, 8 stycznia 2012

TNA Genesis 2012 - Speklacje

W dzień po urodzinach mojej kobiety w Orlando na Florydzie obędzie się pierwsza gala PPV ze strony TNA - Genesis.


1. Zacznę od typowego zapychacza. RVD podobno chce wrócić do WWE, a poza tym widać że TNA od dłuższego czasu nie ma nawet pomysłu na tego zawodnika. Gunner pewnie pojawi się z Flairem.


2. Drużynowych pasów mistrzowskich bronić będzie 'Ulubiony wrestler Twojego ulubionego wrestlera' - Crimson i Big Matt Morgan. Ich przeciwnikami są Magnus oraz Samoa Joe, którzy wywalczyli title shoty na Xplosion. Mam cichą nadzieję że pasy zmienią posiadaczy a Crimson skopie tyłek swojemu tag-team partnerowi.


3. Walka 4 narożników zapowiada się sowicie. Możliwe że Aries straci wreszcie pas X-Diviosion, choć nie życzę mu tego.


4. Nie wydaje mi się by Gail straciła pas kobiet na rzecz James, która już posiada go kilka razy. Mickie jest bardzo over z publiką a Kim obecnie gra heela więc wszystko jest możliwe.


5. Mam szczerą nadzieję że Bully i Abyss stworzą Monster's Ball Match godny tej nazwy. Jeśli 'powtór' przegra, będzie musiał powrócić do Immortals.


6. Kolejny dziwny upychacz. Wydaje mi się że gdyby Devon nie był tak znaną osobą w świecie tag-teamów to pewnie już TNA by się go pozbyło. Dziwny feud, liczę na wygraną Papieża.


7. Pojedynek który osobiście bardzo mnie interesuje, szkoda tylko że panowie nie walczą o główny pas federacji. Często myślę że TNA powinno mieć drugi główny pas, coś jak WHC i WWE Title.


8. Może mnie ktoś znielubić za to, ale Roode naprawdę jest słabym mistrzem. Może to przez to nie podoba mi się jako heel ? Hardy dość szybko wrócił do roli main eventera, widocznie Dixie naprawdę widzi w nim twarz federacji. Liczę na ciekawy mecz.

Cze

czwartek, 5 stycznia 2012

UFC 141 - 30.12.2011 - Main Event


30 grudnia odbyła się ostatnia gala UFC w 2011 roku - 141. Z powodu braku czasu skomentuje jedynie walkę wieczoru, która jak wiemy zakończyła się dość niespodziewanie ..

Main Event to walka o 'być albo nie być' dla Brocka Lesnara. Jego oponentem był debiutujący w oktagonie Ultimate Fighter Championship, z pochodzenia holender - Alistair Overeem.

 

Przed gongiem przedstawiono jeszcze dane obu zawodników.


Sam pojedynek trwał krótko, bo tylko ponad 2 minuty. Overeem cały czas nacierał, a Brock próbował się bronić.


Finalnie Alistair pokonał Lesnara przez TKO.

 

Sędzia jedynie potwierdził zwycięstwo nowej gwiazdy UFC.


Brock Lesnar po meczu wypowiedział się że był to jego ostatni pojedynek w formule MMA. Czyżby były mistrz WWE znów miał występować w federacji McMahona ?